W pokoju Bejzy zasłony są częściowo zasunięte, tworząc atmosferę choroby i smutku. Kobieta siedzi owinięta jasnym szalem, blada i pozornie wyczerpana. Przy niej stoi Cihan, podający jej zupę z cierpliwością i troską. Ten widok wydaje się Hanser boleśnie intymny.
Bejza odgrywa swoją rolę perfekcyjnie. Odrzuca jedzenie, mówi szeptem, że nie ma siły, wzbudzając w Cihanie jeszcze większe współczucie. Hanser obserwuje wszystko z korytarza i czuje, że ktoś wkracza w przestrzeń, która powinna należeć tylko do niej i jej męża.
Kiedy Hanser odchodzi, Bejza pyta Cihana, czy jego żona ich widziała. Udaje zaniepokojenie, sugerując jednocześnie, że Hanser może źle zrozumieć sytuację. W subtelny sposób przedstawia siebie jako ofiarę zazdrości i niezrozumienia.

Później, gdy zostaje sama, maska opada. Bejza prostuje się, a na jej ustach pojawia się zimny uśmiech satysfakcji. Wie, że między małżonkami pojawiło się pierwsze pęknięcie.
Hanser i Cihan wdają się w kłótnię. Kobieta oskarża Bejzę o manipulację, twierdząc, że wykorzystuje dobroć i poczucie odpowiedzialności Cihana. On jednak uważa, że Hanser kieruje zazdrość i przesadza w swoich podejrzeniach.
Rozmowa staje się coraz bardziej bolesna. Hanser próbuje przekonać męża, że Bejza gra rolę ofiary, aby zdobyć jego uwagę i obecność. Cihan czuje się oskarżony o naiwność i słabość. Oboje zaczynają mówić do siebie jak obcy ludzie.
Hanser wyznaje, że nie walczy przeciwko niemu, lecz o ich miłość. Boi się, że dobroć Cihana zostanie wykorzystana przeciwko ich małżeństwu. Cihan jednak nie potrafi całkowicie odwrócić się od kobiety, którą uważa za cierpiącą.
Między nimi rośnie mur niezrozumienia. Hanser czuje się zraniona i samotna, a Cihan rozdarty między współczuciem a miłością do żony. Tymczasem Bejza spokojnie obserwuje rozwój wydarzeń, wiedząc, że jej plan zaczyna działać.
W takich domach wojny nie zaczynają się od wielkich zdrad. Zaczynają się od drobnych gestów, spojrzeń, niedopowiedzeń i słów wypowiedzianych zbyt szybko. A czasem wystarczy jedna osoba, która potrafi wykorzystać cudze słabości.